Skuteczna walka z chwastami w ogrodzie
Nikt ich nie sieje, nikt nie pielęgnuje, dlaczego więc tak bujnie rosną? Często zadajemy sobie to pytanie, widząc, że niedawno oczyszczone grządki czy trawnik znów wymagają pielenia. Podpowiadamy, jak prowadzić wojnę z chwastami, aby z roku na rok problemy były coraz mniejsze.
Zanim założysz ogród, usuń chwasty
Ogromna ekspansywność chwastów bierze się stąd, że te dzikie rośliny są doskonale przystosowane do siedlisk, w których rosną. Mają idealne warunki, więc rozsiewają się i krzewią na potęgę. Na tym właśnie polega ich przewaga nad roślinami uprawnymi, które łatwo mogą zostać zagłuszone przez zielsko. Jak skutecznie się go pozbyć i ograniczyć jego siłę?
Wojnę najlepiej zacząć jeszcze zanim posadzimy rośliny czy posiejemy trawę. Z przekopanej ziemi starannie usuwamy najdrobniejsze fragmenty rozłogów i korzeni zielska. Ważne, by oczyścić ją maksymalnie, pozbywając się uciążliwych chwastów wieloletnich (takich jak perz, mniszek, skrzyp, pokrzywa), z którymi trudno później walczyć. Jeśli mamy dość czasu, pozostawmy przekopaną ziemię na dwa, trzy tygodnie, by resztki zielska wykiełkowały. Łatwo je wtedy wypielimy, a gleba będzie dobrze przygotowana pod zasiew czy sadzenie.
Pielenie przez cały sezon wegetacyjny
Ogród oczyszczamy systematycznie, od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Najlepiej robić to w suche i pogodne dni, choć większe chwasty o rozrośniętych korzeniach łatwiej usuwać po deszczu, z wilgotnej gleby. Najwygodniej wyrywać kilkucentymetrowe roślinki - nie mają rozbudowanych korzeni, więc łatwo wyjdą z ziemi i nie uszkodzą roślin ogrodowych. Przy tej pracy możemy wspomagać się ostrą motyką lub specjalnym narzędziem do odchwaszczania, przydatnym do usuwania roślin o długich, palowych korzeniach, jak oset czy mniszek. Pamiętajmy o regularności - ogród pielimy tak często, jak tego potrzebuje. Na pewno nie powinniśmy dopuścić, by zielsko zakwitło, a potem zrzuciło nasiona. Zmagania z kiełkującymi siewkami chwastów to prawdziwa syzyfowa praca!
Ekologiczne metody walki z zielskiem
Jedną z takich metod jest ściółkowanie, czyli przykrycie ziemi wokół roślin warstwą organicznego, nieprzepuszczającego światła materiału. Możemy wykorzystać do tego celu igliwie, korę, torf, rozdrobnione gałęzie. Warstwa ściółki powinna mieć grubość od kilku centymetrów (w warzywniaku i wokół niewielkich roślin) do kilkunastu (między krzewami i drzewami).
Oprócz tego możemy w domu przygotować całkiem pokaźny zestaw środków, które pozwolą nam skutecznie radzić sobie z uciążliwymi gośćmi naszych ogrodów. Skuteczne domowe środki na chwasty to ocet, roztwory mydła, gorąca woda, a nawet zużyty olej kuchenny, którymi możemy potraktować skupiska chwastów. Zabiegi te stosujemy na suchych liściach roślin i kilkakrotnie powtarzamy. Ważne, by wykonywać je uważnie i usuwać tylko zielsko, a nie rosnące obok warzywa czy trawę. Najlepiej robić to z pomocą spryskiwacza albo pędzla.
Metoda ostatniej szansy, czyli środki chemiczne
A jeśli wypróbowaliśmy każdą z powyższych metod i żadna nie pomogła? Wtedy można użyć środków chemicznych (herbicydów), choć to powinna być absolutna ostateczność. Herbicydy zatruwają glebę, zagrażają mikroorganizmom, niszczą bioróżnorodność środowiska. Ich użycie może źle wpłynąć nie tylko na chwasty, lecz także na rośliny, które uprawiamy. W dodatku z wiatrem czy wodą mogą wywędrować daleko za ogród. Jeżeli więc zdecydujemy się ich użyć, powinniśmy maksymalnie zadbać o środki bezpieczeństwa i literalnie stosować się do instrukcji. Zabiegi takie zazwyczaj przeprowadza się w bezwietrzne, suche dni. Nie należy wykonywać oprysków tuż przed ani zaraz po deszczu. Nie róbmy też tego w czasie, gdy chwasty kwitną, bo narażamy unoszące się nad nimi owady.
A poza wszystkim, czy warto ogrodowemu zielsku wydawać taką bezwzględną wojnę? Chwasty też dają się lubić. I są pożyteczne. Wabią motyle, mogą stanowić nawóz dla roślin, bywają też cennym surowcem zielarskim. Jeśli na przykład w kącie naszego ogrodu zadomowiły się bujne pokrzywy, nie wyrywajmy ich. Młode listki można zjeść w pysznej zupie, z łodyg wycisnąć odżywczy sok, a z pędów przygotować wzmacniającą płukankę do włosów. Zanim wyrwiemy z grządek wszystkie chwasty, sprawdźmy najpierw, z którymi warto się zaprzyjaźnić.




