Łubin - za płotem wiejskiego ogrodu
Wiejski, przydomowy ogród nie zmienia się od wieków. To barwna mieszanina ziół, warzyw, owoców i towarzyszących im kwiatów. O klimacie tego ogrodu decydują rośliny uprawiane od dawna, sadzone w staroświeckich ogródkach babek i prababek. Jedną z nich jest strzelisty łubin, od lat wkomponowany w krajobraz polskich wiejskich ogrodów.
Wysokie pędy łubinu, ozdobione kolorowymi kwiatami, są główną ozdobą czerwcowych rabat. Jednak również po przekwitnięciu roślina wygląda nieźle dzięki atrakcyjnym, ciemnozielonym, palczastym liściom. Warto więc mieć ją w ogródku, zwłaszcza że dodatkowo jest łatwa w uprawie i świetnie się czuje w naszym klimacie.
Pachnące kępy w kolorach tęczy
Łubin jest byliną z rodziny motylkowatych, a przywędrował do Europy z Ameryki Północnej. Został sprowadzony przez szkockiego botanika na początku XIX wieku. Szybko stał się popularny, głównie za sprawą hodowców, którzy co i rusz ogłaszali nowe, coraz piękniejsze odmiany.
Dziś łubin obejmuje ponad dwieście gatunków o kwiatach w niemal każdej kombinacji kolorów - czerwonych i różowych, błękitnych i fioletowych, żółtych, pomarańczowych i białych. Pędy rosną wysoko, od 90 do 150 cm, są masywne i sztywne, a pokrywają je motylkowate, tęczowe kwiaty o intensywnym zapachu, wabiącym pszczoły. Kwiatostany rozwijają się od dołu do góry, tworząc charakterystyczne walcowate stożki. Kołyszą się nad zielonymi kępami liści, przydając roślinie wyniosłości i wdzięku.
W piasku i w słońcu
Łubin jest łatwy w uprawie i nie wymaga skomplikowanej pielęgnacji. Zadawala się każdym podłożem, nawet piaszczystym, ale najbujniej wyrośnie, gdy posadzimy go na lekko wilgotnej glebie próchniczej. Łubiny należą do roślin, które potrafią wiązać wolny azot z powietrza - nie jest więc konieczne dokarmianie ich obornikiem. Dzięki głębokiemu systemowi korzeni nie trzeba też przywiązywać ich do podpór. Jak widać, jest to roślina, które nie potrzebują nadmiaru starań, by dobrze wyglądać.
Najokazalsza wyrośnie w pełnym słońcu, ale w lekkim zacienieniu także zakwitnie. Może zresztą zrobić to jeszcze raz, jesienią. Aby jej się to udało, latem, gdy pędy przekwitną i zanim zawiążą nasiona, należy je wycinać u nasady. Wtedy łubin wypuści wiele pięknych, zdrowych łodyg i jest możliwe, że rozkwitnie ponownie.
Bukiety na kilka lat
Rozmaitość gatunków łubinu daje wybór między roślinami jednorocznymi lub wieloletnimi. Te ostatnie bez problemu przezimują w glebie, znosząc mrozy, aby w końcu maja rozpocząć obfite kwitnienie. Co ważne, zakwitają już w pierwszym roku wegetacji. Wybierając roślinę wieloletnią, należy się tylko zastanowić nad miejscem dla niej w ogrodzie, bo jedyną rzeczą, której niewymagający łubin nie toleruje, jest przesadzanie. Dlatego raz posadzony, powinien pozostać na swoim miejscu.
W sklepach ogrodniczych oprócz nasion dostępne są także kłącza łubinu. Warto je wybrać, jeśli chcemy mieć w ogrodzie dużą liczbę identycznych kwiatów, które nadadzą się do formowania dekoracyjnych kęp. Rośliny z nasion nie powtarzają w stu procentach cech rośliny macierzystej.
Rabata z łubinem w roli głównej
Łubiny najlepiej wyglądają posadzone w grupie. Widać je z daleka, a wysmukłe, zwarte grona nadają dynamizmu i koloru wiejskim grządkom. Świetnie się prezentują uzupełnione ostróżkami czy makami, osłonięte przy ścieżce liśćmi host czy kępami niskich goździków. Ciekawe zestawienia tworzą także w towarzystwe traw i ziół. Różnorodne barwy kwiatów są złagodzone przez szarozielone liście ziół i w efekcie powstaje wibrująca, kipiąca życiem kompozycja, pełna barw i mocnych zapachów. Idealna sceneria sielskiego, wiejskiego ogrodu.




