Jesienne zastępstwo krokusów - zimowity
Mówi się czasem, że jego kwiaty witają zimę, bo rozwijają się na jej progu, we wrześniu i październiku. Stąd też nazwa - zimowit jesienny. Co zabawne, wyglądem przypomina wiosenny krokus. Ma podobnie smukłe kwiatostany o płatkach ułożonych na kształt lejka i najczęściej również w odcieniach lila. Tyle że ten "jesienny krokus" nie zwiastuje wiosny, ale przypomina o końcu lata.
Efektowne rośliny jesiennego ogrodu
Warto mieć zimowity w ogródku, bo to jedne z bardziej oryginalnych kwiatów jesieni. Są niewielkich rozmiarów, wyrastają na 10-20 cm, ale ich ekspresyjne kwiatostany w żywych, wiosennych barwach bardzo się wyróżniają się w ogrodzie schyłku lata. Ostre, czyste, świeże kolory przyciągają wzrok, tworząc niezwykłe kontrasty na jesiennych rabatach zdominowanych przez odcienie przydymionych brązów, czerwieni, pomarańczy. Gęste kępy smukłych kwiatów wybijają z cebul zwykle w połowie września i utrzymują się przez cały październik. Pióropusze intensywnie zielonych liści pojawiają się dopiero wiosną.
Piękne, chronione i... trujące
Zimowit jesienny (Colchicum autumnale) należy do wielkiej rodziny liliowców, a w naturalnym stanie najłatwiej spotkać go na wyżynnych terenach Europy. Rośnie także w Polsce, gdzie jednak jest zagrożony wyginięciem i objęty ochroną. Zimowitów coraz mniej w naturze, bo od lat je zbierano i wykorzystywano w medycynie. Nasiona tej rośliny zawierają kolchicynę, toksyczny alkaloid, którego niewielkie dawki stosuje się w leczeniu dny moczanowej. Ala uwaga - cała roślina również jest silnie trująca! Zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Dlatego też uprawiając na grządkach piękne zimowity, należy zachować ostrożność, a prace pielęgnacyjne najlepiej wykonywać w rękawiczkach. I raczej nie sadzić tych kwiatów w ogródkach, w których bawią się małe dzieci.
Rozmaitość form i kolorów
Jeżeli więc chcemy mieć tę piękną roślinę na rabatach, nie pozyskujmy jej z łąk czy lasów, gdzie grozi jej wyginięcie. W sklepach ogrodniczych znajdziemy wiele wspaniałych odmian uprawnych o ciekawym pokroju i w różnych barwach. Spośród odmian w tradycyjnych odcieniach lila zwłaszcza trzy urzekają urodą. Zimowit Bizantyjski ma płatki duże, lawendowo-różowe, ale białe u nasady. Lilac Wonder też tonie w fioletach i różowościach, a uwagę zwraca kształt jego kwiatostanu przypominający kielich. Z kolei odmiana Waterlily zachwyca pełnymi fiołkowymi kwiatami, które wyglądają jak nenufary. Oprócz klasycznie liliowych możemy wybrać odmianę Album o śnieżnobiałych kwiatach albo zimowit Sternbergia o płatkach słonecznie żółtych.
Jak sadzić i pielęgnować zimowity
Cebule najlepiej sadzić w połowie sierpnia. To najlepsza pora dla tych żywotnych roślin, które zakwitną jeszcze tego samego roku. Wybieramy im rabaty słoneczne lub w lekkim półcieniu. Zimowity nie są specjalnie wymagające, jeśli chodzi o glebę, choć najbardziej lubią żyzną, próchniczą i przepuszczalną. Wiosną potrzebują podłoża wilgotnego, choć nie przesadnie. Na zimę nie trzeba ich okrywać - bulwy doskonale znoszą chłody. Warto pozostawić je w tym samym miejscu na kilka lat, roślina będzie wówczas bujniej się rozrastała i piękniej kwitła. Zimowity najlepiej sadzić w grupach - wtedy wyglądają naprawdę efektownie. Idealnym miejscem są dla nich ogródki skalne i obrzeża rabat, świetnie wyglądają zasadzone między kępami ozdobnych traw czy wśród płożących krzewów.
Jak widać jest to roślina niekłopotliwa i niewymagająca. Warto ją uprawiać także ze względu na wyjątkowy czas kwitnienia. Zimowit budzi się do życia wtedy, gdy większość roślin układa się do zimowego snu.




